kwi 22

Wydawałoby się, że nie może być inaczej. Musi przyjść listonosz oczywiście z Poczty Polskiej a przedsiębiorca musi złożyć podpis, że list odebrał. Wtedy Urząd Skarbowy ma pewność, że przesyłka została doręczona. Ale czy w tym urzędzie napisali ten list (słowo pismo to rusycyzm) ręcznie czy na maszynie do pisania? Jasne, że na komputerze. A przedsiębiorca jak będzie chciał odpisać to na czym będzie pisał? Czytaj dalej »

Autorem wpisu jest Rafał Łożyński

mar 20

Wydawałoby się, że podpis cyfrowy to jedna z najbardziej oczywistych i prostych spraw. Jeśli ktoś wyśle do nas wiadomość i jedyną informacją o nadawcy jest jej adres e-mail i stopka to istnieje możliwość, że nadawca podszył się pod tę osobę. Z pomocą przychodzi podpis cyfrowy. Nadawca podpisując wiadomość niejako „sygnuje” ją, naznacza ją w pewien unikalny sposób. W moim programie pocztowym (na przykładzie programu pocztowego Thunderbird) taka wiadomość będzie wtedy specjalnie oznaczona. To wystarczy do upewnienia się kto naprawdę był jej nadawcą. Czytaj dalej »

Autorem wpisu jest Rafał Łożyński \\ tags:

gru 28

Wiele firm w czasach spowolnienia gospodarczego jakie niechybnie nadeszły zamierza lub już wdrożyła ostre redukcje kosztów. To jest bardzo mądre posunięcie, ale oszczędzać trzeba roztropnie. Na pewno nie warto ścinać wszystkich pozycji kosztowych o określony procent. No i są takie pozycje , na których nie warto w ogóle oszczędzać a wręcz należy wydawać więcej właśnie w tak trudnych czasach. Do takich pozycji należą właśnie wydatki na informatykę, czy też szerzej na IT.

Czytaj dalej »

Autorem wpisu jest Rafał Łożyński \\ tags:

lis 14

Wiadomo nie od dzisiaj, że są trzy rodzaje kłamstwa: kłamstwo, wielkie kłamstwo i … statystyka. I właśnie ta ostatnia wymusza sporządzanie różnorakich ankiet. Nie będzie ich mniej tylko więcej, gdyż potrzeby analityczne zarówno w gospodarce jak i w skali mikro, czyli w firmach będą rosły. Ponieważ nasza firma jest często ulubienicą GUSu sporządzam z uporem godnym lepszej sprawy formularze dla tej kiedyś szacownej instytucji. Piszę kiedyś, gdyż GUS w ostatnim czasie bardzo obniżył loty. To znaczy w swoim mniemaniu mają się świetnie, ale biada temu kto musi sporządzić jakiś formularz Z-06b czy Z-10. Cokolwiek nie znaczą te symbole skutkują u wypełniającego nerwowością związaną z bezsensem swojej pracy. Formularze rozpoczynają się od ustalenia jak się nazywamy i jaki jest nasz mail, stanowisko i telefon, choć GUS te dane przechowuje u siebie i właśnie na nasz mail wysyła wezwanie. Wyjaśniałem ten temat u nich i otrzymałem odpowiedź, że przecież te dane mogły się zmienić. No cóż, czegoś takiego jak domyślne wypełnienie formularza w GUS pewnie nie znają. Pierwsza strona to jednak dopiero przedsmak tego co czeka nas dalej. Na kolejnych stronach formularza otrzymujemy na przykład takie komunikaty: pole 06 nie może być mniejsze niż suma pól 01, 02 i 04. Podczas, gdy te pola mają swoje nazwy i sens, poza tym mają już swoje wartości. Można przecież pisać ludzką mową np. suma wszystkich etatów (5) nie powinna być mniejsza niż suma etatów mężczyzn (1), kobiet (2) i młodocianych (1), która łącznie wynosi 4. A jeszcze lepiej jakby informatyk GUSu zadał sobie trud i sam podsumował to co ma być zsumowane. W końcu od czego są komputery? Zostawmy już jednak GUS w spokoju, może się kiedyś poprawią.

Czytaj dalej »

Autorem wpisu jest Rafał Łożyński \\ tags: ,

wrz 10

Dość często sprzedajemy komputery używane (poleasingowe) wraz z licencja COA, ale czy takie komputery mają legalną licencję? Dla pewności zadzwoniliśmy bezpośrednio do Microsoftu, gdzie uzyskałem bardzo rzeczowe informacje na ten temat.

Konsultant podkreślił, że ponad 95% sprzedawanych komputerów po leasingowych w Polsce pochodzi z zachodu a klucz licencyjny, który znajduje się na naklejce COA, upoważnia do korzystania z systemu operacyjnego w języku w jakim został zakupiony. Dla legalnego korzystania z takiego systemu potrzebujemy dodatkowo płytę instalacyjną albo dokument potwierdzający zakup „LICENCJI” i zainstalowany w odpowiednim języku system Windows.

  • Licencja COA nie upoważnia do legalnego korzystania z systemu operacyjnego, to tylko naklejka, którą można kupić za 5 złotych (tak twierdził pracownik Microsoft).
  • Nic nie daje nam wpis na fakturze, że jest to komputer z Windows XP, ponieważ musiałaby się tam znajdować informacja o sprzedawanej licencji i musimy pamiętać o wersji językowej, w jakiej została zakupiona dana licencja. Wyjątek stanowi komputer z licencją zakupioną w Polsce.

Pracownik poinformował nas, że w takim wypadku wystarczy zakupić Refurbish, czyli odnowienie licencji. Jest to płyta instalacyjna i nowa naklejka na nasz komputer. Na dzisiaj jest to koszt:

  • Windows XP Home 129zł
  • Windows XP Professional 149zł

(przykładowe ceny z Allegro)

Sprzedawcy bardzo często informują w swoich sklepach internetowych o możliwości zakupienia takiej licencji dodatkowo.

System RRP czyli (Registered Refurbisher Program) powstał w 2009 roku, aby ustandaryzować zagadnienia dotyczące instalacji oraz użytkowania systemów operacyjnych na zregenerowanych (czytaj: używanych dłużej niż 6 miesięcy) komputerach. Należy zauważyć, iż większość używanych komputerów sprzedawanych na polskim rynku pochodzi z importu. Oznacza, to, że licencje systemu operacyjnego używane są w innym kraju niż pierwotny. Rynek po leasingowych komputerów, zwłaszcza w czasie kryzysu (cięcia finansowe w sektorze IT) i w najbliższych latach po nim rozrósł się dość znacząco. Microsoft postanowił wprowadzić program, który umożliwi użytkownikom zregenerowanych komputerów m. in. dostęp do bezpłatnej pomocy technicznej oraz możliwość reinstalacji systemu  ze specjalnie dołączonych nośników w wersji PL.

Używane komputery posiadają zainstalowany system operacyjny Microsoft Windows XP Home / Professional (SP3) lub Windows 7 Home Premium / Professional (SP1) w polskiej wersji językowej. Specjalna licencja jest udzielona dla zregenerowanych (czytaj: używanych dłużej niż 6 miesięcy) komputerów.

Co ważne, licencja ta umożliwia korzystanie z systemu w polskiej wersji językowej, niezależnie od wersji językowej, z którą komputer został sprzedany - jest to rozszerzenia do istniejącej licencji producenta komputera.” Informacja ze strony Microsoft.

Za legalność systemu odpowiada użytkownik komputera, a nie sprzedawca.

Sprawdzajmy przy zakupie miejsce pochodzenia komputera i czy w cenie wliczona jest licencja Refurbisher.

Po regeneracji otrzymujemy nowy klucz licencyjny (nowa naklejka), płytę instalacyjną (recovery) i certyfikat widoczny poniżej:

Licencję taką można kupić tylko wraz z komputerem.

Jeśli masz wątpliwości czy Twój system jest legalny, skontaktuj się z Varico.

Autorem wpisu jest Blog ITwMSP

Zapisz się na nasz blogowy serwis informacyjny, by otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach oraz innych istotnych wydarzeniach dotyczących bloga!