Magiczne słowo “repozytorium”
Rafał ŁożyńskiPrzy okazji wizyty w agencji reklamowej spotkałem się z dość częstym problemem składowania dużej liczby plików z dostępem do nich przez wiele osób. Większość firm realizuje to w ten sposób, że udostępnia po prostu dysk dla wielu użytkowników. Tylko na pierwszy rzut oka wydaje się to dobrym rozwiązaniem. Jeśli jednak mamy już nieco doświadczenia z użytkowania takiego sposobu zaczynamy dostrzegać jego istotne wady. Czy można to robić lepiej?
Można i nawet trzeba!
Na początku jednak warto wymienić jakie istotne wady ma rozwiązanie ze wspólnym dyskiem sieciowym:
- nowa wersja pliku nadpisuje wersję poprzednią, można to nieco poprawić zmieniając nazwę przy zmianie wersji, ale jest to uciążliwe,
- jeśli każdy ma prawa do umieszczania plików i ich kasowania można skasować cenne pliki, potem jest konieczność ich odtwarzania z archiwum o ile jest ono tworzone.
- nikt nie jest automatycznie powiadamiany o umieszczeniu nowej wersji, można to obejść wysyłając ręcznie eMaila, ale mało kto o tym w praktyce pamięta a w szczególności nie można na tej metodzie polegać
- dwie osoby mogą w tym samym czasie dokonać zmian w pliku i napisać je później na centralnym serwerze jeden po drugim, zmiany wprowadzone przez jedną z osób będą stracone
Odpowiedzią na te bolączki są właśnie magiczne repozytoria. W przeciwieństwie do zwykłych dysków sieciowych mają wiele zalet:
- przechowują każdą wersję pliku numerując je po kolei, poszczególne wersje można ze sobą porównać
- przechowują informację kto i kiedy umieścił plik, dodatkowo możliwe jest dodatnie komentarza tekstowego
- skasowanie pliku jest bardzo ograniczone i tylko administrator może tego dokonać, jednak poprawić błędną wersję może każdy umieszczając poprawkę
- wysyłane są powiadomienia o dodaniu nowej wersji pliku i ważne zmiany nie zostaną przeoczone
- system zapobiega zmianom wprowadzanym przez więcej niż jedną osobę jednocześnie
- dostęp do plików jest możliwy na życzenie przez internet, także do umieszczania nowych wersji i przeglądania zmian
Do bardzo popularnych repozytoriów należą CVS czy SVN bardzo często stosowane przez informatyków jako “zasobniki plików”. Ich stosowanie jest dość proste i szkolenie trwa zaledwie pojedyncze godziny. Jednak całość wdrożenia lepiej zlecić fachowcom niż robić to samemu, szczególnie jeśli będzie to pierwszy raz.

25 października 2009, 18:30
Repozytoria to bardzo dobre rozwiązanie, jednak w moim mniemaniu wspominanie o CVS jest bardzo kiepskim pomysłem. Ktoś może przez przypadek zacząć tego używać, a to strasznie przestarzałe rozwiązanie z ogromną liczbą problemów.