|
sie
23
|
Przyzwyczailiśmy się już do tego, że można wysłać SMS z komputera. Czasami nawet można to zrobić za darmo. Jednak plus tego rozwiązania jest tylko jeden – korzystamy z pełnej klawiatury zamiast z klawiatury telefonu, która bardzo często jest mniej poręczna. Wszystko musimy jednak robić ręcznie i na dodatek pamiętać o terminie wysyłki, który jak to w biznesie bywa sztywny i nie daje się go przesunąć. Świat idzie jednak do przodu i to co kiedyś było trudne, czy wręcz niemożliwe dzisiaj jest dostępne nawet dla malutkiej firmy. W każdym biznesowym komputerze znajduje się mnóstwo danych: nazwy firm, numery telefonów, nazwiska, faktury, terminy, kwoty. Wszystko to służy prowadzonemu biznesowi. Jeśli jednak potrzebujemy wykorzystać którąś z tych danych w treści SMSa przepisujemy ją ręcznie. To najwygodniejsza i najszybsza możliwość w przypadku pojedynczych SMSów. Co jednak zrobić jeśli chcemy wysyłać ich więcej np. kilkadziesiąt czy kilkaset dziennie? Dlaczego? Gdyż jest to po prostu tańsze i szybsze niż człowiek dzwoniący czy też ręcznie wysyłający SMSy do klientów.
Nie chodzi tu wcale o wysyłkę SMSa o tej samej treści do wielu odbiorców. Ten mechanizm jest znany i stosowany od lat, ale ma zasadniczą wadę: SMS nie jest kierowany do osoby, a jedynie do anonimowego odbiorcy. Zamiast miłego „Szanowny Panie Adrianie!” jest bezosobowe „Szanowny Panie” albo dość obcesowe w biznesie „per Ty”. To ostatnie być może stosowane tylko dlatego, że nawet nie znamy płci odbierającego SMS. I co oczywiste SMS masowy nie może odnosić się do żadnych indywidualnych okoliczności zachodzących pomiędzy kontrahentami. Nadaje się w zasadzie wyłącznie jako reklama czy promocja masowa.
Jak to elegancko się czyta: „Szanowny Panie Adrianie! W dniu 19.07.2010 zakupił Pan w naszej firmie towary za kwotę 923,54 zł i do dnia płatności czyli do 4.08.2010 nie wpłynęła jeszcze zapłata od Pana. Ufamy, że nastąpiło to przez pomyłkę i bardzo prosimy o wpłatę na nasze konto”. Oczywiście w praktyce SMS nie będzie zawierał polskich liter (gdyż takie SMSy są o wiele dłuższe niż liczba liter w tekście) i będzie liczył dokładnie do 160 znaków, aby kosztował tyle co pojedynczy SMS a nie podwójny. To już tylko kwestia odpowiedniego doboru treści wzorca oraz oprogramowania, które sprawdza długość tekstu. W praktyce można wykorzystywać SMSy do rozmaitych celów, a przede wszystkim do obsługi procesów biznesowych:
- potwierdzenie wysyłki towaru w firmie handlowej
- podziękowanie za zakup
- przypomnienie o badaniach, końcu polisy
- różnego rodzaju przedłużenia np. gwarancji, licencji
- informacje o podatkach, składkach na ZUS
- terminy płatności podatków
- windykacja należności na początkowym etapie, przypomnienie o płatnościach
- przypomnienie o zapłacie raty kredytu czy leasingu
- życzenia urodzinowe
Praktyczny koszt SMSa to kilka, maksymalnie kilkanaście groszy. Nawet pojedynczy komputer może wysyłać kilkaset SMSów dziennie, wszystkie indywidualne i dostosowane do okoliczności. Wszystkie oparte na datach, kwotach, nazwach firm, nazwiskach i imionach odbiorców. A wszystko po to, aby nie angażować ludzi w czynności, które z powodzeniem może wykonać odpowiednie oprogramowanie.
Wiele rodzajów firm może zyskać na nowym sposobie podejścia do wysyłki SMSów. Najbardziej oczywistymi przykładami są firmy handlowe, warsztaty motoryzacyjne, wulkanizacyjne, biura rachunkowe. Zastanawiałem się kiedyś dlaczego wulkanizatorzy wolą mieć puste warsztaty i czekać na pierwszy śnieg w nadziei na zmianę opon na zimowe. Czy nie lepiej byłoby zrobić promocję i zaprosić swoich wiernych klientów wcześniej? Wszyscy zarobią: klienci gdyż otrzymają taniej i bez kolejki, wulkanizatorzy ponieważ będą mieli przychody, a także pracownicy gdyż nie ma nic gorszego niż nuda w pracy
Czekam z utęsknieniem na dzień, w którym dostanę takiego mniej więcej SMSa:
„Szanowny Panie Rafale! Zbliża się zima i czas już najwyższy na zmianę opon w Pana samochodzie. Jeśli przyjedzie Pan do nas w ciągu 48 godzin od otrzymania tej wiadomości otrzyma Pan od nas pompowanie azotem zamiast powietrzem oraz 10% rabatu. Zapraszamy serdecznie.”
Owszem, najpierw trzeba zainwestować w system, ale to jest tak jak z prawem jazdy. Aby cieszyć się własnym samochodem i samemu go prowadzić trzeba się sporo nauczyć i wydać pieniądze na kurs i egzamin. Jest to jednak inwestycja na lata. Przyszłości na razie przynajmniej bez SMSów nie można sobie wyobrazić a telefon ma każdy, a już na pewno każdy w biznesie.
Chcąc mieć u siebie w firmie oprogramowanie, które potrafi takie „cuda” należy mieć przy sobie doświadczonego biznesowego partnera, który dokona analizy potrzeb i przedstawi optymalne rozwiązanie. Najlepiej jakby partner znał mały i średni biznes od lat, potrafił rozumieć procesy biznesowe w nim zachodzące oraz specjalizował się w rozwiązaniach IT, a w szczególności w oprogramowaniu.
Twój biznes rozwijałby się lepiej gdybyś dysponował takimi możliwościami? Jesteś zainteresowany/a wdrożeniem spersonalizowanych SMSów u siebie w firmie?
[contact-form 9 "KPiR"]

