|
maj 09
|
Księgowa przesłała mi dziś kilka zestawień i rachunek zysków i strat do wpięcia do segregatora z archiwum. Z założenia wydruki takie nie muszą być najwyższej jakości, istotna jest ich czytelność oraz maksymalnie krótki czas druku.
Mając na uwadze dotychczasowe wnioski dotyczące szybkości i jakości druku na naszej nowej drukarce HP DeskJet Ink Advantage 2060, które wyciągnąłem podczas drukowania faktur, postanowiłem sprawdzić jakość przy maksymalnie szybkim druku.
Pliki w formacie PDF, każdy ok. 50-70kB, zawierające dane tabelaryczne wydrukowałem więc w jakości roboczej. Trochę się zdziwiłem, gdy okazało się, że jedna strona tabel drukuje się w ok. 10 sekund. Niby w porządku, ale czy nie można szybciej?
Wszedłem trochę głębiej w zaawansowane ustawienia i wybrałem druk z wykorzystaniem tylko czarnego pojemnika z tuszem. Okazało się to strzałem w dziesiątkę. Druk jednej strony tabel wyniósł tym razem ok. 6,5 sek.
Niestety nie ma róży bez kolców. Druk był co prawda bardzo szybki, ale jakość… No cóż, wypełnienia komórek tabeli, zamiast posiadać delikatne szare tło, zawierały zbiór kropek zmniejszających nieco czytelność. Jednak tekst w komórkach bez wypełnienia wyglądał przyzwoicie i jak to mówią „czas to pieniądz”, postanowiłem stosować tą metodę do drukowania dokumentów wewnętrznych firmy.



Od kilku lat drukarki laserowe zdobywają coraz większą popularność w Polskich firmach. Dzięki spadającym cenom stają się coraz bardziej powszechne, a zakup „laserówki” przestaje być wydarzeniem w życiu firmy. Urządzenia te, dzięki szybkości i niskiemu kosztowi wydruku, zaczęły zastępować „świadków komputeryzacji MSP” w postaci drukarek igłowych. Jednak wiele firm nadal nie jest przekonanych o wyższości druku laserowego, wszystko z powodów czysto ekonomicznych.