|
sty
21
|
photo © 2006 Leif K-Brooks
| more info (via: Wylio)Wydawałoby się, że w dzisiejszych czasach, w których króluje system Windows, a w zasadzie dominuje, ten temat jest już bardzo przestarzały.
Otóż okazuje się, że nadal wiele firm używa starszych wersji programów pracujących pod systemem MS-DOS. Tak naprawdę to te programy pracują zapewne w oknach DOSowych w systemie Windows. Nie bardzo chce się wierzyć, że ktoś jeszcze dzisiaj w firmie ma zainstalowany oryginalny system DOS, który nie jest już rozwijany lat … kilkanaście! Prawdopodobnie nie da się go zupełnie używać. Czyli przedsiębiorstwa mają różne wersje systemu Windows i wcale Windows w wersji 95 nie jest taką rzadkością, choć na pewno są to bardzo niskie udziały.
Jednak w zasadzie aż do wersji Windows XP wszystkie poprzednie wersje Windows nie są już rozwijane, a co za tym idzie aktualizowane co najmniej pod kątem luk i zabezpieczeń. Każda firma powinna zatem mieć u siebie co najmniej wersję XP, jeśli nie wyższą, czyli Vista, a najlepiej Windows 7. Jeśli posiadane systemy są starsze grozi to poważnymi konsekwencjami (np. utrata danych), ale także nie ma możliwości wykorzystać szans, które są związane z użytkowaniem komputera.
Dobrze działające przedsiębiorstwo powinno przeznaczać określoną sumę pieniędzy na infrastrukturę informatyczną (IT). Nie chodzi tu tylko o naprawy tego co się zepsuło, ale przede wszystkim o aktualizacje związane z postępem technologicznym na rynku. W małej firmie, która posiada kilka komputerów taki budżet może wynieść kilak tysięcy złotych rocznie. W nieco większej będzie to już co najmniej kilkanaście tysięcy. Jeśli nie inwestuje się nic lub tylko w naprawy, firma nazbyt oszczędza.
Podobnie działoby się z samochodem, w którym nie dokonujemy przeglądów, zmiany oleju etc. W krótkim czasie nic się złego nie dzieje. Jednak skutki zaniedbań przypomną o sobie drastycznie np. w postaci kosztów remontu silnika. Jeśli zatem przedsiębiorca podjął w przeszłości decyzję o zbytnich oszczędnościach na IT teraz te zaoszczędzone pieniądze trzeba będzie wydać. A często będzie to nawet więcej niż suma kwot zaoszczędzonych. Co gorsza trzeba to zrobić w jednym momencie. Dlaczego? Gdyż zmieniając komputery zmieniamy także system operacyjny Windows, drukarki, sieci i programy. Inaczej mówiąc, wymieniamy wszystko na raz. Na szczęście można to zrobić w formie kredytu czy leasingu, czyli rozkładając przynajmniej przepływ gotówki w czasie.
Jakich zmian należy oczekiwać przy przejściu na programy Windows?
Zaczniemy od minusów. Z czego będziemy musieli zrezygnować lub na co wydać pieniądze?
Przyzwyczajenia są naszą drugą naturą. I z nimi trzeba będzie powalczyć. W okienku DOS wszystko było tekstowe i proste. Teraz będzie ładniejsze, ale także nieco wolniejsze. Nie możemy oczekiwać, że bardziej złożony system będzie działał tak samo szybko jak prostszy i czysto tekstowy DOS. Nawet na szybszym komputerze jest nieco wolniej, ale jest … lepiej! Wiele spraw, które w systemie DOSowym były niemożliwe w Windows są do zrealizowania i to w sposób rewolucyjny. Jakby jednak nie patrzeć nasz program będzie nie tylko wyglądał, ale także zachowywał się nieco inaczej. Na szczęście w programach Varico nie zmieniamy skrótów klawiszowych i zasadniczo nie modyfikujemy wyglądu dialogów. Większość przyzwyczajeń będzie można zachować.
Drukarki, które w wielu firmach są używane nieustannie, nawet jeśli mają już kilka lat temu powinny zostać zutylizowane. W niektórych firmach nawet do dzisiaj zdarzają się drukarki igłowe. Z nich bezwzględnie trzeba będzie zrezygnować. Dlaczego? Nie spełniają one dwóch podstawowych warunków:
- Nie współpracują z systemem operacyjnym Windows (są zbyt przestarzałe, bardzo wolno drukują w grafice) oraz
- znacznie przekraczają normy hałasu.
photo © 2008 VIA Gallery | more info (via: Wylio) Cóż zatem z tego, że są tanie w eksploatacji. Mały Fiat też zapewne drogi nie jest, ale nie spełnia oczekiwań większości dzisiejszych kierowców. Na szczęście wybór sprzętu do drukowania jest dzisiaj ogromny. Mamy także doskonałą ofertę wynajmu drogich, ale za to bardzo tanich w eksploatacji urządzeń. Wynajem ma jeden zasadniczy plus. Firma nie martwi się niczym: naprawami, tonerem, eksploatacją czy przeglądami. Za określoną sumę wynajmujący dostarcza urządzenie, wyposaża je, naprawia i dostarcza tonery. Płaci się więcej niż ustalono tylko po przekroczeniu limitu miesięcznych wydruków. Opłaty jednak są bardzo rozsądne.
Komputery też często są eksploatowane przez wiele lat i nie ma w tym nic złego. Sporo zaoszczędziliśmy nie zmieniając sprzętu na nowszy. Jednak teraz będziemy musieli dokonać zmian i ponieść ich koszty. Dlaczego? Nie ma sensu kupować nowszego systemu Windows do starego komputera. Jeśli w ogóle da się go zainstalować nie będzie działał szybko, poza tym system operacyjny kupiony na wolnym rynku (bez komputera) jest dość kosztowny.
Kupujmy zatem komputer. Nowy? Nie zawsze warto. To zależy od potrzeb. Eksperci IT potrafią dobrać sprzęt do potrzeb, a nie oferować wszystko z górnej półki. Na niektórych stanowiskach starczy sprzęt po-leasingowy z systemem Windows XP, a na innych warto mieć nowe maszyny. O wszystkim warto porozmawiać oraz rozważyć za i przeciw. Jeśli kupimy sprzęt starszy na pewno za rok maksymalnie dwa trzeba go będzie zastąpić, a to generuje kolejne wydatki. Nowe komputery mają 2 a często już nawet 3 lata gwarancji, czyli w praktyce zapewniają długi spokój i brak dodatkowych kosztów.
Po przełknięciu gorzkiej pigułki, czyli dodatkowych wydatków i zmiany przyzwyczajeń czas na plusy całej operacji.
Plusów jest tyle, że nie zmieszczą się one w tym artykule. Zachęcam do przejrzenia specjalnej strony, na której opisaliśmy wszystkie.
Na dokładkę dostajemy nowe możliwości, w tym także warto pomyśleć o zastąpienie starego poczciwego faksu czymś znacznie lepszym.

