kwi 22

Wydawałoby się, że nie może być inaczej. Musi przyjść listonosz oczywiście z Poczty Polskiej a przedsiębiorca musi złożyć podpis, że list odebrał. Wtedy Urząd Skarbowy ma pewność, że przesyłka została doręczona. Ale czy w tym urzędzie napisali ten list (słowo pismo to rusycyzm) ręcznie czy na maszynie do pisania? Jasne, że na komputerze. A przedsiębiorca jak będzie chciał odpisać to na czym będzie pisał?

Wielu przedsiębiorców narzeka na procedury urzędowe. Wystarczy nie odebrać przez pomyłkę listu z urzędu czy sądu i kłopoty gotowe. Wystarczy wyjechać na kilka tygodni na urlop. A przecież wszystkie technologie mamy pod ręką. Mailem może przyjść sam list a SMSem powiadomienie, że przyszedł ważny list urzędowy. Byłoby prawie za darmo (koszt SMSa) i dodatkowo jak szybko. Do tego w wiadomości elektronicznej wystarczy unikalny odnośnik i już przedsiębiorca mógłby klikając umieścić odpowiedź. Już teraz chętnie bym dobrowolnie się na tę formę przestawił. Szkoda, że nie jest to jeszcze możliwe. Nawet ostatnio jak pisałem mailem do banku to odpowiedź dostałem listem tradycyjnym. Dlaczego i po co? Tniemy lasy, zużywamy ropę i niszczymy niepotrzebnie środowisko. A ile marnujemy czasu.

Niestety nasze urzędy nie wpasowują się w ten trend. ZUS na przykład kilka razy do roku przysyła do nas pocztą tradycyjną różne raporty o złożonych w Płatniku deklaracjach. Przysyła je pod zły adres, gdyż księgowość mamy w biurze rachunkowym. Marnuje przy tym czas, papier i nasze publiczne pieniądze. Przecież Płatnik przy kolejnej transmisji mógłby, ba nawet powinien taki raport wyświetlić. Byłby bez wątpienia doręczony skutecznie.

Podobne posty:

Autorem wpisu jest Rafał Łożyński

i3Theme sponsored by Top 10 Web Hosting and Hosting in Colombia

Zapisz się na nasz blogowy serwis informacyjny, by otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach oraz innych istotnych wydarzeniach dotyczących bloga!